Yamal zaliczył bardzo słaby mecz, Hiszpanie są bezlitośni
Real Madryt podejmował dzisiaj przed własną publicznością zespół FC Barcelony. Przed tym hitowym El Clasico wszystko wskazywało na to, że czeka nas mimo wszystko dość wyrównane starcie, choć wielu stawiało w roli faworyta zespół gospodarzy. To w jakimś sensie potwierdziło się na murawie, bowiem Królewscy byli zdecydowanie lepsi od Dumy Katalonii, szczególnie w pierwszej połowie, która powinna skończyć przynajmniej jeszcze jedną bramką dla gospodarzy.
Niemniej jednym z największych problemów FC Barcelony tego wieczoru był… Lamine Yamal. Hiszpański gwiazdor, który w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze był kompletnie nieobecny na murawie. Przed przerwą właściwie był cieniem samego siebie i wielu zadawało sobie pytanie, o co chodzi z jego grą. W drugiej części było już nieco lepiej, ale to i tak daleki poziom od tego, do którego nastolatek nas przyzwyczaił.
Być może wpływ na grę Yamala miał fakt, że kibice zgormadzeni na Estadio Santiago Bernabeu wygwizdywali go przy każdym kontakcie z piłką. To jednak w sumie nie może dziwić, bowiem piłkarz Barcelony przed El Clasico dość mocno prowokował zarówno kibiców, jak i wszystkich związanych z Realem w jednym z wywiadów. Finalnie więc okazuje się, że dość słabe w obiektywnej opinii zachowanie skrzydłowego okazało się bronią przeciwko niemu.
Bo choć wydaje się, że można wbić szpilkę w rywala, to jednak warto pamiętać o tym, że następnie musisz udowodnić swoją jakość na boisku i po prostu zaprezentować się z dobrej strony. Inaczej będzie… no właśnie, dużo dyskusji na temat twojego zachowania. Podobne zdanie na temat występu Yamala mają w Hiszpanii. Oto kilka opinii z tamtejszych mediów.
– Lamine musi zostać odstawiony. Nie wiem, czy ma jakieś problemy fizyczne, nie czuje się dobrze – powiedział znany dziennikarz Josep Pedrerol cytowany przez serwis „Sport”.
– Co zyskujesz dzięki swoim komentarzom, Lamine? Jeśli koledzy nie są zadowoleni, kierownictwo nie jest zadowolone, co zyskujesz poza show? – dodał.
– Był bohaterem przedmeczowych rozgrzewek, podgrzewając atmosferę przed El Clasico swoimi wypowiedziami, i był nim również po rozpoczęciu meczu. Sędzia wskazał na faul Katalończyka na Viniciusie, gdy nie minęły jeszcze dwie minuty, ale VAR sprawdził sytuację i ostatecznie ją anulował. W ataku był przyćmiony i nie błyszczał tak, jak nas do tego przyzwyczaił, nie biegł nawet w kontratakach – napisał serwis „Sport” w pomeczowej ocenie, wystawiając mu notę „4” w skali od 1-10.
Zobacz także: Szczęsny powstrzymał Mbappe! Barcelona nadal w grze [WIDEO]










